Jak przebiega i ile trwa projekt aranżacji wnętrz? I dlaczego tak długo?

Jak przebiega i ile trwa projekt aranżacji wnętrz? I dlaczego tak długo?

Marzenie o pięknym mieszkaniu staje się powoli rzeczywistością. Coraz więcej osób docenia pomoc architekta wnętrz, a biorąc pod uwagę lawinową w ostatnim czasie ilość zapytań o projekt, coraz więcej z nich zdaje sobie sprawę jak dużo można zaoszczędzić zatrudniając projektanta. We wpisie na temat współpracy z architektami pisałam o trzech najważniejszych mitach, jakie wciąż krążą wokół tego zawodu (ZOBACZ: “Jak wygląda współpraca z architektem wnętrz? Trzy najpopularniejsze mity”). Do najważniejszych z nich należą obawy o cenę, czas i efekt końcowy.  I choć cena projektu jest uzależniona od bardzo wielu czynników, to czas jego trwania jest wspólny dla wszystkich. Niestety dla wielu osób wciąż zaskakujące jest to, że projektowanie wnętrz trwa. Czasem nawet miesiącami. Chyba każdy architekt w swoim dorobku ma inwestycję, której realizacji trwała rok a nawet dłużej. Dlatego nie bez powodu o aranżacji wnętrz mówię proces projektowy. Ten wyraz najlepiej oddanie cały charakter tego jak wygląda współpraca na linii architekt- klient. Zgodnie ze słownikiem proces to “przebieg następujących po sobie i powiązanych przyczynowo określonych zmian”. Czy można lepiej ująć to czym w rzeczywistości jest projektowanie? do głowy przychodzi mi jeszcze “efekt domina”, gdyż każda podjęta wcześniej decyzja ma wpływ na kolejne wybory. Z tego też powodu nie da się przyspieszyć ani ominąć kolejnych faz projektu, a to wszystko potrzeba jednego. Czasu. W poniższym wpisie postanowiłam szerzej rozprawić się z mitem ile trwa projekt aranżacji wnętrz i dlaczego tak długo? A w zasadzie dlaczego MUSI trwać tak długo.

Z czego składa się proces projektowy?

Projekt aranżacji wnętrz składa się ze stałych, wspólnych dla wszystkich etapów. Niezależnie od tego jak duże jest projektowane mieszkanie czy dom, czy kolorystyka idzie w kierunku Skandynawii czy francuskim akcentom, ani nawet w której części globu ktoś zażyczył sobie projekt- jego realizacja zawsze będzie przebiegać w podobnym rytmie.

Każdy projekt zaczyna się (a w zasadzie powinien zacząć się) od dokładnego poznania potrzeb i wymagań inwestora, jego oczekiwań oraz budżetu. Jest to kluczowy i bardzo ważny moment w procesie projektowym, więc aby na końcu uzyskać piękne wnętrze z efektem “WOW” warto się do niego przygotować. O tym jakie pytania może zadać architekt wnętrz pisałam w osobnym poście, więc koniecznie tam zajrzyjcie jeśli ciekawi was czego można się spodziewać na pierwszym spotkaniu (ZOBACZ: “Jakie pytania architekt wnętrz może zadać klientowi?”).

Po analizie tych wymagań przychodzi czas na koncepcje projektowe, która jest propozycją rozmieszczenia mebli i sprzętów w kilku wariantach (około 2-4). To bardzo ważny etap projektowania, gdyż od niego będzie zależał ostateczny wygląd mieszkania. Warto więc poświęcić na niego sporo czasu, aby poznać wszystkie wady i zalety każdego z rozwiązań, przedyskutować możliwe opcje i wybrać ostatecznie swój “ideał” (albo mix tych wariantów) (Dla Architektów: ZOBACZ: “Koncepcja projektowa. Jak ją przygotować i co powinna zawierać?”).

Po tym wyborze przychodzi czas na wybór materiałów wykończeniowych, a więc wizytę w sklepie. Warto oglądać je na żywo a nie tylko na zdjęciach w katalogach, gdyż te jak fit-mamy z Instagrama potrafią być mocno wyretuszowane. Ponadto takie spotkanie wśród płytek i sanitariatów to dobra okazja, aby porozmawiać o plusach i minusach wybranych materiałów, zapytać sprzedawcę o dostępność i napić się dobrej kawy.

Najprzyjemniejszym, ale też najbardziej czasochłonnym etapem są wizualizację. Niestety mimo mnogości programów do projektowania, coraz lepszych maszyn i coraz krótszych nocy, nie wynaleziono jak dotąd możliwości połączenia się z komputerem za pomocą telepatii. Czego bardzo żałuję. Osoba, która na to wpadnie, z marszu otrzyma Pokojową Nagrodę Nobla, gdyż jak podejrzewam architekci najczęściej klną i płaczą przed monitorem. Do tego czasu pozostaje mozolne i bardzo trudne wykonywanie wizualizacji przy użyciu własnych umiejętności, dobrego gustu i hektolitrów kawy. Warto o tym pamiętać kiedy prosi się o zmianę wizualizacji z jasnoszarego na popielaty ;-)

Ostatnim krokiem do finalizacji projektu jest przygotowanie dokumentacji technicznej. Obszernej, dokładnej, szczegółowej. To zbiór projektów obrazujących wszystkie ustalone detale w taki sposób, aby wykonawcy nie mieli wątpliwości jak je wykonać. Dobra dokumentacja jest wtedy. kiedy w czasie jej realizacji wykonawca nie dzwoni z pytaniem częściej niż raz w tygodniu. (Dla Architektów ZOBACZ: “Projekt wykonawczy, Jak go wykonać i co powinien zawierać?”)

 

ile trwa projekt aranżacji wnętrz

Ile trwa projekt aranżacji wnętrz?

Czas trwania projektu zależy od dwóch czynników: Pierwszy z nich to zakres prac projektowych. Na pewno nie jest zaskoczeniem, że im więcej pomieszczeń do zaaranżowania tym ten czas jest coraz dłuższy. Dlatego moment, w którym glazurnik niecierpliwie przystępuję z nogi na nogę nie jest najlepszy na rozpoczęcie poszukiwań architekta (ZOBACZ: “Czy warto zatrudnić architekta wnętrz? I jak na tym zaoszczędzić?”). Największe zaskoczenie i rozczarowanie pojawia się w momencie, kiedy na prawidłowe i spokojne przeprowadzenie projektu brakuje czasu, bo mieszkanie już czeka na wykończenie albo omówiona ekipa wchodzi za dwa tygodnie. Pośpiech jest zawsze złym doradca, szczególnie kiedy trzeba zdecydować o elementach, które zostaną z nami na dłużej, kosztowały większość oszczędności, albo będziemy je spłacać przez kolejne naście lat. Do wykonania projektu potrzeba spokoju i czasu, którego w wielu przypadkach jest jak na lekarstwo. W takiej sytuacji jedyne co pozostaje to zmniejszyć zakres projektu- zdecydować się na wizualizację nie całego domu, ale jego części (np. salonu z kuchnią, łazienki, sypialni itp.). Nie da się pominąć lub przeskoczyć któregokolwiek z etapów procesu projektowego. Projekty wykonawcze wynikają z wizualizacje a te z układu koncepcyjnego i wyboru materiałów. Te wszystkie czynności są całością i prowadzą do jednego- wnętrza skrojonego na miarę. Dlatego nigdy nie podejmuję się współpracy, kiedy ktoś oczekuje samych wizualizacji, albo projektów wykonawczych opartych na jego ogólnym pomyśle. Z takiego podejścia nigdy nie wynika nic dobrego.

Drugim ważnym czynnikiem wpływającym na czas trwania projektu jest decyzyjność. Mogłabym w zasadzie bez wahania powiedzieć, że jest to główny element, który potrafi rozciągnąć projekt w czasie nawet na wiele miesięcy. Idealna sytuacja to taka kiedy po otrzymaniu projektu bądź wizualizacji otrzymuję informację zwrotną w przeciągu 3 dni. Tyle mniej więcej wystarczy aby powiedzieć “ok, podoba mi się” lub “nie, nie podoba mi się. zmieńmy…”. W takim przypadku daję sobie też około 3 dni na naniesienie uwag lub rozpoczęcie kolejnego etapu. Jeśli więc między przekazaniem projektów, wizualizacji czy propozycji a reakcją na nie mija więcej niż tydzień to jest duża szansa, że zakładany wcześniej termin zakończenia prac się przedłuży. Dlatego tak ważne jest dobre dogranie już na początku współpracy. Dzięki zrozumieniu wymagań inwestora, poznaniu pomysłów architekta na wnętrze oraz wspólne wybranie materiałów, istnieje niewielka szansa na to, że w czasie wizualizacji coś pójdzie nie tak, a my stracimy cenne dni lub tygodnie na wracanie do punktu wyjścia.
Jak przebiega i ile trwa projekt aranżacji wnętrz? I dlaczego tak długo? 2

Dlaczego to musi tyle trwać?

Aby zrozumieć dlaczego projektowanie zajmuje tyle czasu należy zdać sobie sprawę, że każdy, absolutnie każdy projekt jest nowym, unikalnym i niepowtarzalnym dziełem. Tak jak każdy kolejny inwestor jest zupełnie wyjątkowym wyzwaniem dla architekta. I mimo, iż każde mieszkanie da się zaprojektować na tysiąc rożnych sposobów, to dla jego właściciela istnieje tylko jedna właściwa kombinacja. Zadaniem projektanta jest ją znaleźć, a w zasadzie stworzyć. Zaczynając od pustej planu mieszkania należy przejść przez te kolejne etapy, aby na końcu zobaczyć wymarzony efekt. Czy da się to zrobić w trzy tygodnie?

Każdy projekt musi trwać, bo jego tworzenie jest kreowaniem nowej kompozycji, dobieraniem na nowo kolejnych elementów i w końcu scalaniem tego w całość. Czy da się to zrobić pod presją czasu?

Każdy projekt musi trwać, bo tylko dzięki temu nasze decyzje będą przemyślane, bo tylko wtedy mamy czas na dokładne obejrzenie naszych wyborów z każdej strony, zadanie sobie wszystkich pytań i przedyskutowanie innych alternatyw. Czy można to zrobić patrząc niecierpliwe na zegarek?

Każdy projekt musi trwać, bo architekt bierze na siebie pełną odpowiedzialność za wygląd najważniejszego miejsca na świecie- twojego domu. Aby to zrobić musi cię poznać, dowiedzieć się czego oczekujesz i jak mają wyglądać twoje idealne cztery kąty. Musi też mięć możliwość wybrania dla ciebie najlepszych rozwiązań nie tylko pod względem estetyczny, ale też funkcjonalnym i finansowym. Czy da się to zrobić wiedząc, że ekipa już czeka?

I w końcu, każdy projekt musi trwać, bo to jeden z najprzyjemniejszych etapów urządzania mieszkania. Po co za szybko z tego rezygnować? :)

 

You may also like

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Moja droga, nie wiem, czy już kiedyś Ci taki komentarz wstawiłam, a nawet jeśli tak, to nie szkodzi, bo po prostu musisz wiedzieć, jak bardzo mi pomogłaś i pomagasz. Twojego bloga czytuję od niedawna, ale przeczytałam praktycznie wszystkie wpisy dotyczące pracy architekta wnętrz, które napisałaś. Jest to dla mnie ogromne i nieocenione źródło wiedzy. W marcu skończyłam licencjat z architektury wnętrz i myślę o założeniu własnej działalności i szczerze powiem, że dopiero z Twojego bloga dowiedziałam się jak taka praca wygląda, w sensie nie tyle własna działalność, co w ogóle praca architekta wnętrz. Na uczelni w ogóle takiej wiedzy nam nie przekazano, mimo iż na to oczywiście najbardziej liczyłam (wybrałam się na ten kierunek mając już jakieś tam zaplecze wiedzy dotyczącej designu, ukończoną pomniejszą szkołę też , a chciałam się głównie dowiedzieć o aspektach technicznych pracy). Dzięki Tobie nauczyłam się więcej i pracy projektowej niż przez 3,5 roku studiów. Gdyby nie Ty, to bym pewnie rezygnowała z pomysłu na siebie. Jesteś wielka!!! Wszystkie Twoje wpisy mam na zakładkach w przeglądarce <3