Jak założyć pracownię projektowania wnętrz? cz.1

Jak założyć pracownię projektowania wnętrz? cz.1

Temat założenia pracowni projektowania wnętrz to dla mnie nowy i świeży temat. Odkąd pamiętam pracowałam na etacie. Jak część z Was wie, zmieniło się to na początku listopada i od tamtego momentu jestem szczęśliwą Panią Prezes :) I choć wciąż dopiero zapoznaję się z tajnikami prowadzenia własnej firmy, mam na szczęście ogromny kapitał w postaci wiedzy i doświadczenia, co dodaje mi skrzydeł. Pamiętam jednak, że samo podjęcie decyzji o założeniu własnej działalności, jak później załatwienie szeregu formalności było nie lada wyzwaniem. I to nie dlatego, że w internecie czy wokół mnie brakowało informacji na temat tego co i jak zrobić- ale właśnie dlatego, że tych wiadomości był natłok. Na szczęście trafiłam na rzeszę pomocnych mi osób, dzięki którym przeszłam przez pierwszy etap własnej firmy bezboleśnie. Jeśli, więc interesuję Cię jak założyć pracownię projektowania wnętrz, w tym i kolejnych wpisach dowiesz się:

  • jak się za to zabrać?
  • o czym pamiętać na początku?
  • jak wybrać nazwę?
  • jakie formalności musisz załatwić?
  • jakie narzędzia pomogą Ci w prowadzeniu biznesu?
  • ile kosztuje założenie własnej firmy?
  • co powinno znaleźć się w wyposażeniu biura projektowego?
  • jak nie stać w miejscu i się rozwijać?

ZOBACZ TEŻ: Jak założyć pracownię projektowania wnętrz? cz.2

ZOBACZ TEŻ: Jak założyć pracownię projektowania wnętrz? cz.3

Jak założyć pracownię projektowania wnętrz? cz.1 1

WŁASNA PRACOWNIA- OD CZEGO ZACZĄĆ?

Każdy biznes najlepiej zacząć od dobrego pomysłu. I słowo „dobry” nie jest tu przypadkowy, bo oznacza pomysł niszowy, skuteczny i przemyślany. Najlepiej taki, na który nikt jeszcze nie wpadł :) Ale jeśli chodzi o biuro projektowe mogłoby się wydawać, że nic nowego nie zostało już do odkrycia. W końcu większość architektów pracuje w ten sam sposób i na tych samych zasadach. Co więc nowego w tym temacie można zaoferować?

Zygmunt Miłoszewski, który jest jednym z moich ulubionych polskich autorów kryminałów, ma podobno jedną skuteczną metodę na pisanie wciągających powieści. Kiedy w jego głowie pojawia się myśl o pierwszym morderstwie, bohaterach, fabule, motywie i narzędziu zbrodni, zadaje sobie zawsze to samo pytanie: „A jakby inaczej…?”. To pytanie ma w sobie nie tylko moc pisania świetnych książek, ale również można je traktować jak przepis na udany biznes. Myślenie inaczej niż konkurencja, nowatorsko, niesztampowo, jak klient a nie jak architekt jest kluczem do sukcesu. Więc kiedy otwierasz swój biznes odpowiedź sobie na pytania: co? dla kogo? po co? co mają inny? jak zrobić to lepiej? W tych pięciu punktach ukryta jest cała prawda o Twojej nowej firmie.

POWIEDZ MI JAK SIĘ NAZYWASZ, A POWIEM CI KIM JESTEŚ

Mogłoby się wydawać, że wymyślenie nazwy dla swojej pracowni to najprzyjemniejsza część jej zakładania. Prawie tak ekscytująca jak wybór imienia dla swojego dziecka. I równie trudna. Tak jak w przypadku imienia powinno pasować do nazwiska, być łatwe do zapamiętania, oryginalne, ale nie wydumane i w końcu sugerować płeć, czy w przypadku firmy- specjalizację. W przypadku firm ekspedycyjnych wystarczy dodać Trans do dowolnego polskiego imienia i już każdy wie czym taki Zbychtrans się zajmuje. Szukasz wykonawcy do remontu? StanBud Ci pomoże. W branży kosmetycznej popularne są wszelkie „Atelier”, „Salony”, „Galerie”, „Instytuty” ale w zasadzie wystarczy dodać Beauty i też wiadomo o co chodzi. Gdyby ktoś miał ochotę poczuć ciepły wiatr zachodu to wystarczy wykombinować coś z -ex (Drutex), -pol (Anal-Pol) lub angielską fonetyką (Pą-check).

Biura projektowe również mają swój „trend” w nazewnictwie. W tym przypadku sprawdzają się wszelkie „Design”, „Interior”, „Home”, „Projekt”, „Studio”. I to wcale nie jest zły kierunek, bo od samego początku budzi jasne skojarzenia. Ale skoro masz o swoim biznesie myśleć inaczej niż inni, pokombinuj również z nazwą. To pierwsze co klienci się o Tobie dowiedzą, a gdy będą Cię polecać dobrze gdyby nie mieli problemu z przypomnieniem sobie nazwy Twojej strony www. Ważne też, aby nazwa była krótka (pomoże Ci to gdy będziesz dyktować swój adres e-mail lub dane do faktury), nietypowa (dłużej zapada w pamięć), niepowtarzalna (jedno Studio Design Interior And Home Projekt w zupełności wystarczy) i dostępna (przez podjęciem ostatecznej decyzji sprawdź czy będziesz mógł zarejestrować jej adres www).

Moimi faworytami do najciekawszych nazw są restauracje i wszelkie firmy z branży gastro. Mój znajomy prowadzi foodtrucka Chyży-Wół z najlepszym pastrami jakie w życiu jadłam, ale Pogromcy Meatów, Kuchnia Otwarta, Dyletanci, Krowarzywa, Bułkę przez Bibułkę czy Meet Meat też brzmią super.

PAPIEROLOGIA, CZYLI WSZYSTKO O FORMALNOŚCIACH

Nie ukrywam, że papierologia była tą częścią założenia własnej firmy, która przerażała mnie najbardziej. Mimo, że los obdarował mnie księgową w postaci mojej własnej, prywatnej rodzicielki to oprócz umiłowania do porządku nie odziedziczyłam po niej zdolności czytania pism urzędowych. Wszelkie kwestie prawne, ekonomiczne i finansowe do niedawna pozostawały dla mnie czarną magią i tematem równie atrakcyjnym co Krzysztof Rutkowski. Ale ponieważ kiedyś trzeba dorosnąć i iść do Urzędu Skarbowego, postanowiłam, że przygotuję się do tego możliwie najlepiej. Z pomocą przyszła mi Twoja Inicjatywa – fundacja, która wspiera takich ekonomicznych nieogarów jak ja i łopatologicznie tłumaczy im co to podatek i czemu nie da się od tego uciec. Prowadzą cyklicznie bezpłatne szkolenia, nie tylko w  dużych miastach, więc śledźcie ich poczynania. Wiedza jaką wyniosłam z trzygodzinnego spotkania była jak objawienie, dzięki któremu wiedziałam w co włożyć ręce zaczynając swój biznes.

Formalnie kwestia założenia własnej firmy sprowadza się do ośmiu kroków:

  1. Znajdź księgową– celowo piszę o tym na samym początku, ponieważ wszystkie sprawy, które wymienię za chwilę wymagają pewnej wiedzy ekonomicznej i finansowej. A wiem z doświadczenia, że zaufana i kompetentna osoba w tej dziedzinie jest lepsza niż relanium. Dobra księgowa (dobra to nie to samo co najtańsza) pomoże Ci w pierwszym etapie zdecydować o ważnych kwestiach, które musisz rozstrzygnąć już na początku działalności a później pokaże jak poprowadzić firmę, aby uniknąć stresujących wizyt smutnych panów w garniturach. Wskaże też na czym i jak możesz zaoszczędzić, a także kiedy warto kupić nowy służbowy samochód. Taki anioł stróż warty jest każdych pieniędzy.
  2. Zdecyduj jak chcesz się rozliczać– do wyboru masz różne sposoby liczenia podatku (liniowy, progresywny, ryczałt) i każdy z nich ma swoje plusy i minusy. Dowiesz się o tym na spotkaniu z Twoją Inicjatywą, od swojej księgowej i na stronach www o tej tematyce.
  3. Wypełnij i wyślij wniosek o założenie działalności– możesz to zrobić przez Internet na stronie Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Dzięki kreatorowi, który wskazuje które pola należy wypełnić to dość proste zadanie. Kiedy wniosek jest gotowy możesz go wysłać przez stronę, wydrukować lub zapisać i edytować w późniejszym terminie. Pamiętaj, że taki wniosek jak i każda edycja danych jest BEZPŁATNA. Po wysłaniu wniosku należy udać się w ciągu 7 dni do dowolnego Urzędu Gminy i go podpisać.
  4. Dowiedz się jakie masz numer w PKD, czyli w Polskiej Klasyfikacji Działalności Gospodarczej. Ta informacja będzie niezbędna składając wniosek o założenie działalności. Dla biur projektowania wnętrz właściwy będzie 74.10.Z czyli Działalność w zakresie specjalistycznego projektowania, ale możesz dodać również inne kody, jeśli planujesz rozszerzenie działalności firmy.
  5. Jeśli już wybierasz się do Urzędu warto wykorzystać ten czas i przy okazji wniosku założyć Profil Zaufany, dzięki któremu w przyszłości większość spraw urzędowych załatwisz z domu przez internet. Tak jak w przypadku CEiIDG wystarczy wypełnić wniosek i podpisać go w Urzędzie.
  6. Załóż konto bankowe– co prawda nie ma obowiązku prowadzenia oddzielnego konta bankowego dla jednoosobowych firm, ale warto to zrobić dla swojego świętego spokoju i bezpieczeństwa. Lepiej nie musieć się tłumaczyć dlaczego koleżanka wysłała Ci przelew za nocne harce albo co robiłeś w Czarnej Orchidei. Ja założyłam konto w tym samym banku, w którym mam prywatne i  dzięki temu sprawdzanie jego konta jak i przelewy między rachunkami są bardzo proste i szybkie.
  7. Idź do ZUSu– konieczność odwiedzenia tej placówki wiąże się ze złożeniem druków o ubezpieczenie, z którego pewnie i tak nie będziesz miał okazji skorzystać. Ale tak jak podatki, tak i składki zdrowotne są u nas pewne jak Amen w pacierzu. Jeśli sam pobyt w tym przybytku sprawia, że masz ciarki wystarczy wybrać Panią w okienku, udawać kompletne nieprzystosowaną do życia w społeczeństwie jednostkę i prosić aby Ci pomogła to ogarnąć. W moim przypadku pomogło.
  8. Zdecyduj czy chcesz być bez VAT– jakby mało było podatków, składek i formalności to jeszcze musisz wiedzieć czy chcesz być Vatowcem czy nie. Na początku działalności to pytanie brzmi równie abstrakcyjnie, jak to jak wymyślić kilka sposobów na to, by sprawdzić czy w lodówce, po zamknięciu drzwi światło faktycznie gaśnie. Na szczęście nie musisz tej decyzji podejmować od razu, ale warto znać wszystkie plusy i minusy przejścia na drugą stronę mocy. Akurat usługi projektowania wnętrz mogą być zwolnione z podatku VAT, ale istnieje szereg sytuacji, w których warto rozliczać ten podatek. Z mitami i przekonaniami  na temat VAT dość dobrze poradził sobie Marcin z BossBlog, do wpisu którego Was odsyłam -> KLIK

Przejście przez formalności to początek nowego początku, jakim bez wątpienia jest własna firma. W kolejnych wpisach powiem Wam z jakich narzędzi korzystam przy jej prowadzeniu, ile mnie to kosztuje i jaką kwotę dobrze odłożyć na start. Oczywiście jeśli taka tematyka Was interesuje- dajcie znać w komentarzu :)


JEŚLI PODOBAŁ CI SIĘ TEN POST, UWAŻASZ ŻE BYŁ PRZYDATNY, ZABAWNY LUB WARTOŚCIOWY- PODZIEL SIĘ SWOJĄ OPINIĄ W KOMENTARZU I UDOSTĘPNIJ GO SWOIM ZNAJOMYM. NIECH IDZIE W ŚWIAT I ŚCIĄGNIE TU WIĘCEJ FAJNYCH LUDZI. DZIĘKI!

You may also like

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Świetny post! Jestem właśnie przed decyzja o rozpoczęciu własnej działalności i mam cicha nadzieje, ze kolejny post pojawi sie jeszcze w starym roku! :)

    • W starym roku to muszę jeszcze włosy pofarbować :P Ale obiecuję, że zaraz po Sylwestrze ukaże się kolejny wpis o tej tematycę, więc “założenie firmy” wpisz w swoją listę TO DO 2017 :)

  • Witaj. Proszę, kontynuuj te tematykę. Chciałabym starać się o dotację i na pewno będę bardziej świadoma podejmowania kolejnych kroków. Dzięki, że jesteś!;)

  • Ściąg dalszy? Pracownia projektowa to zespół architektów – przynajmniej tak sie kojarzy. Klikając w artykuł myślałam, ze przeczytam o zatrudnianiu ludzi – o poszerzaniu jednoosobowej działalności.

    • Zuza, wszystko ma swój początek, nawet duże firmy zaczynały od jednoosobowej działalności :) jeśli przebrnie sie przez pierwsze formalności, początkowe trudne miesiące i stanie na nogi to zatrudnienie pracowników jest tylko kwestia czasu. Pracownia zarówno tak jak galeria moze być prowadzona przez jedną osobę :)

  • Bardzo dziękuję Ci za ten wpis, z niecierpliwością czekam na kolejne części :) Piszesz bardzo merytorycznie i fachowo.

  • Super artykuł! Gdzie bylas Iza gdy ja zakladalam wlasna firme? :-) Ja jak dziecko we mgle poruszalam sie miedzy urzedami i dziwie sie do tej pory ze udalo mi sie to jakos ogarnac… jedna rada dla wszystkich myslacych o wlasnej firmie to PRZED jej zalozeniem dowiedziec sie o dostepnych dotacjach, bo np te z PUPów mozna otrzymać jedynie przed zarejestrowaniem dzialalnosci.

    • Dzięki Aniu za tą podpowiedź- temat PUP ( PUPów?:) tez przerobiłam zakładając działalność, więc w kolejnym wpisie na pewno podzielę się moim doświadczeniem, choć muszę przyznać że dość przykrym.

  • Dziękuję za polecenie mojego wpisu :) Od razu przepraszam za reklamę, ale tak się składa, że zakładanie firmy krok po kroku opisałem w książce “Sprytny biznes”, więc myślę, że osobom zainteresowanym tematem ona także może się przydać. Z ciekawością będę czekał na kolejne wpisy.

  • Moim zdaniem pracownia architektoniczna powinna przede wszystkim mieć swoje portfolio określające jej charakter… nie znam żadnej, która oferowałaby coś super extra innego niż pozostałe. Chyba nie rozumiem co miałaś w tym punkcie na myśli, także jak możesz to rozwiń, proszę.
    I tak jak pozostali, czekam na kontynuację :)

    • Cześć Karolino,
      W części, w której pisałam o myśleniu o konkurencji miałam na myśli wyjście nieco poza schemat tradycyjnego projektu. To mają wszyscy i startując z nową działalnością ciężko się przez to wybić. Ale może wystarczy zacząć myśleć nie jak architekt ale jak klient i odpowiedzieć sobie na pytania:
      -Jakie frazy wpisałbyś w wyszukiwarkę, aby znaleźć architekta ze swojego miasta?
      -Na co zwróciłbyś uwagę przeglądając jego stronę?
      -Co by zachęciło Cię do wybrania tego konkretnego architekta spośród wielu ofert?
      -Co oprócz projektu chciałbyś otrzymać w ramach takiej współpracy?
      -Czego oczekiwałbym od architekta, jakiego zakresu pomocy?
      W tych pytaniach ukryta jest odpowiedź na świeżą i dopasowaną do potrzeb klienta ofertę, a co za tym idzie- większa szansa na sukces.
      Nie zawsze najniższa cena to jedyna broń w “walce” o klienta dla początkujących firm. O wiele lepszym i mądrzejszym pomysłem (dla siebie i całej branży) jest utrzymać normalną cenę, ale zaproponować w jej ramach coś “ekstra”. A co to jest- to już musi każdy sam pomyśleć :)

      • Chyba musiałabym zobaczyć to na jakimś przykładzie biura architektonicznego, żeby zrozumieć co masz dokładnie na myśli. Uważne słuchanie potrzeb klienta, dopasowanie do kontekstu, innowacyjność, ekologia – to takie frazesy, które są wszędzie. KWK Promes, Konior Studio, JEMSi… Zdobyli renomę przez nagrody w konkursach a nie ładną stronę internetową. Dlatego nie rozumiem tego podejścia, bo prawie wszystkie archi biura bazują na tym samym (pomijam te, które lecą na zysk waląc chałę).

        • Kiedys bylam na pewnym seminarium dla absolwentow architektury dotyczacym budowania kariery. Byly tam poruszane calkiem ciekawe tematy, nie na zasadzie – badzcie dobrzy to swiat sie o was dowie, albo robcie konkursy (co swoja droga jest pewna strategia, ale moze okazac sie, ze minie KILKA lat, zanim jakis konkurs w koncu wygramy i dostaniemy projekt do realizacji – a z czegos trzeba zyc).
          Podano przyklad mlodej pracowni projektowania wnetrz wyspecjalizowanej w projektowaniu gabinetow lekarskich i dentystycznych. Moze nie brzmi to jak dream job, ale pomysl moim zdaniem jest swietny – a i przedstawione projekty byly fajne – poza standardowymi kompleksowo rozwiazanymi gabinetami mieli w Portfolio zupelnie szalone i dizajnerskie realizacje.
          Rozmawialam rowniez z wlascicielem biura architektonicznego specjalizujacego sie w renowacjach. Po studiach wygrali konkurs na projekt renowacji pewnego obiektu. Za ta, udana z reszta, realizacja posypaly sie nastepne a oni z czasem nabrali doswiadczenia w tego typu objektach.

          • O taką innowacyjność właśnie mi chodzi. Znalezienie swojej niszy, luki na rynku i wyspecjalizowanie się w wąskiej dziedzinie. Nie bez przyczyny mówi się, że jak ktoś jest od wszystkiego to jest do niczego.

  • Dzięki za dzielenie się swoimi spostrzeżeniami. Niedługo będę starała się o dotacje z UP na założenie działalności, no i w ogóle te wszystkie sprawy formalne przede mną, więc z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy :)

  • Świetny artykuł, prosiłabym abyś zgłębiła jeszcze tajniki bardziej specjalistyczne dla architektury. Finanse oczywiście też są interesujące ale proszę abyś zdradziła jak to jest z programami, ukrytymi kosztami itd. Pozdrawiam