Jak założyć pracownię projektowania wnętrz? cz.2 Narzędzia, które pomagają w pracy architekta

Jak założyć pracownię projektowania wnętrz? cz.2 Narzędzia, które pomagają w pracy architekta.

W poprzednim wpisie o początkach założenia własnej firmy projektowej, opisałam od czego należy zacząć i z jaką papierologią zmierzyć się, aby bezboleśnie przejść przez ten etap. Nie ukrywam, że dla początkującego przedsiębiorcy chyba najbardziej stresujący. Dziś dowiecie się, jak ułatwiam sobie pracę, aby mieć więcej czasu dla siebie. Poniżej przedstawiam Wam listę aplikacji i narzędzia, które pomagają w pracy architekta i prowadzeniu własnej pracowni.

Jeśli zastanawiasz się jak założyć pracownię projektowania wnętrz, w tym i kolejnych wpisach dowiesz się:

  • jak się za to zabrać?
  • o czym pamiętać na początku?
  • jak wybrać nazwę?
  • jakie formalności musisz załatwić?
  • jakie narzędzia pomogą Ci w prowadzeniu biznesu?
  • ile kosztuje założenie własnej firmy?
  • co powinno znaleźć się w wyposażeniu biura projektowego?
  • jak nie stać w miejscu i się rozwijać?

ZOBACZ TEŻ:  Jak założyć pracownię projektowania wnętrz? cz.1

ZOBACZ TEŻ: Jak założyć pracownię projektowania wnętrz? cz.3

Jak założyć pracownię projektowania wnętrz? cz.2 Narzędzia, które pomagają w pracy architekta 1

Narzędzia, które pomagają w pracy architekta. Sprawdź o czym musisz pamiętać rozpoczynając własną działalność.

1. Komputer

Oprócz wyobraźni, wiedzy i kreatywności architekt potrzebuje przede wszystkim komputera. I to nie byle jakiego. Prawdziwego kombajnu z turbo doładowaniem i mieleniem wizualizacji w oka mgnieniu. Mój ponad roczny Lenovo powoli wymięka, bo żywotność laptopów w takiej pracy jest zdecydowanie krótsza niż przy tworzeniu tabelek w Excelu. Wymagania programów graficznych są większe niż Królowej Elżbiety w stosunku do przyszłych księżnych. Nic dziwnego, że w tym temacie o wiele lepiej sprawdzają się komputery stacjonarne. W cenie dobrego laptopa można mieć bardzo dobry pecet. I niekoniecznie trzeba kierować się bezpośrednio do sklepu z nadgryzionym jabłuszkiem. W dobrym sklepie ze sprzętem komputerowym złożą Wam prawdziwego potwora do projektowania, za cenę niższą lub porównywalną do designerskiego laptopa. Oczywiście nie pójdziecie z nim na budowę czy spotkanie z klientem, ale nie traktowałabym tego jako głowny wyznacznik wyboru między laptopem i komputerem stacjonarnym. Szybkość pracy i tworzenia wizualizacji jest o wiele cenniejsza. A mobilność laptopa z powodzeniem zastąpi niedrogi tablet. Kiedy już mój komputer odmówi całkowicie posłuszeństwa, pierwsze co zrobię to wydam całe oszczędności ze skarpety na nowe, piękne, rozkosznie szumiące cacko. Tego pragną kobiety (architektki)-> GPUComputer 

2. Program do projektowania

Ilu architektów, tyle pomysłów na program do projektowania. Do najpopularniejszych zestawień należy duet ArchiCad+ Artlantis oraz 3DsMax + Vray. Jednak na rynku dostępnych jest całe mnóstwo innych narzędzi do projektowania i renderingu. I nie są to tanie rozwiązania. Na początku prowadzenia własnej firmy, ostatnie co chcesz zrobić, to wydać blisko 10 tysięcy złotych na program komputerowy, nie mając nawet pewności czy ten zakup Ci się zwróci. Ale ponieważ bez tego raczej ciężko wyobrazić sobie pracę architekta, ostatecznie musisz coś wybrać. Dla wszystkich osób szukających alternatywy dla drogich programów do projektowania, polecam ten, na który i ja ostatecznie się zdecydowałam. Nie tylko ze względu na to, że jest całkowicie darmowy, ale przede wszystkim na fakt, że w 100% spełnia moje oczekiwania przygotowania dokumentacji technicznej i wizualizacji. Jego obsługa i funkcjonalność nie odbiegają od programów, na których do tej pory pracowałam, a które kosztują krocie. Więcej na temat pCon Planner, o którym piszę możecie dowiedzieć się ze szczegółowego testu, jakiemu poddałam go jakiś czas temu. ZOBACZ: pCon Planner- test darmowego programu do projektowania wnętrz

3. Program do wystawiania faktur

W pewnym momencie prowadzenia własnej działalności przychodzi ten piękny moment, kiedy wystawiasz swoją pierwszą fakturę. I chcesz żeby była ona wyjątkowa jak Werther’s Original. W tym miłym zadaniu pomagają różne aplikacje. Ja wybrałam akurat afaktury.pl, bo w swojej najtańszej wersji mają zakres, który na ten moment w zupełności mi wystarcza. 

4. Platforma do kontaktu z klientem

Kontakt z klientem to 60% czasu pracy każdego architekta. Ważne więc, aby był sprawny i efektywny. Jak połączyć uzgadnianie ostatecznej wersji projektu, przesyłanie wizualizacji, gromadzenie dokumentacji w jednym dostępnym miejscu, kontakt z wykonawcami, przesyłanie ofert ze sklepów, rozdzielanie zadań w zespole i kontrolowanie wydatków? Wystarczy jeden adres, krótka rejestracja i cały ten problem mamy z głowy. Mowa tu o Cudo.co- rewelacyjnej platformie do kontaktu z klientem. Dzięki niej oszczędzam mnóstwo czasu na szukanie informacji w mailach, mam wszystko pod ręką niezależnie od tego czy jestem w sklepie czy na budowie, motywuję moich klientów do podejmowania decyzji i skracam czas prowadzenia projektu. Nawet jeśli dopiero zaczynacie swoją działalność, to narzędzie bardzo ułatwi Wam pracę przy planowaniu kolejnych zadań i rzeczy do ogarnięcia. A gdy pojawią się pierwsze projekty, pomoże zapanować nad początkowym chaosem. 

5. Strona www

Nie wyobrażam sobie prowadzenia firmy bez strony www. Mają ją wszyscy- starzy wyjadacze i początkujący architekci. Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem jest założenie strony firmowej na platformie WordPress i wybór jednego z tysięcy darmowych motywów. Pierwszą wersję bloga stworzyłam sama za pomocą tych właśnie narzędzi. Warto pamiętać o dobrym hostingu. A lepszego niż zenbox.pl do tej pory nie spotkałam. Są świetni, całkowicie zaprzeczają stereotypowi informatyków i programistów, odpowiadają na najbardziej wydumane pytania i pomagają zanim zdążysz zaparzyć herbatę. 

A jeśli szukasz fachowców w dobrym tego słowa znaczeniu, którzy zadbają o wygląd i funkcjonalność Twojej strony www, a przy tym pocieszą i cierpliwie wysłuchają Twojego marudzenia to wybierz chłopaków z MobileTry.com Trafiłam na nich zupełnie przypadkiem i jak wszystko co w moim życiu dobre pojawia się niechcący, okazali się strzałem w dziesiątkę.  

6. Tworzenie grafik

Ponieważ prowadzeniu bloga poświęcam prawie tyle samo czasu co projektowaniu, nie mogłabym obyć się bez programu do tworzenia grafik, moodboardów, infografik. Do tej pory korzystałam z PicMonkey.com i Canva.com, które nadal dość dobrze spełniają moje oczekiwania. Jednak w ciągu ubiegłego roku zauważyłam, że duży zakres funkcjonalności zniknął a rzecz płatnych wersji. Jednak do tej pory nie znalazłam innej, lepszej alternatywy a na początek ich funkcjonalność w zupełności Ci wystarczy.

7. Kosztorysy

Kosztorysy dla klientów i wykonawców tworzę zazwyczaj sama i jak mieliście okazję przekonać się we wpisie “Kosztorys prac wykończeniowych” dzielę się nim również z Wami. Każdy z architektów ma swój styl i sposób na tworzenie tych wyliczeń. Lecz zaczynając własną działalność dobrze mieć dobry drogowskaz, dzięki którym łatwiej będzie Wam wypracować własny szablon. Po to właśnie stworzyłam takie wzór, który udostępniam w Tece Architekta. Jeśli jednak będziecie potrzebować narzędzia, które pomoże Wam wycenić całościowe koszty budowy domu, remontu, zabudowy kuchni czy aranżacji ogrodu możecie skorzystać z Kalkulatorów Budowlanych, które dość dobrze wyliczają te elementy. Pamiętajcie jednak, że dają one raczej cenę orientacyjną, więc aby stworzyć dokładne wyliczenia trzeba się nieco nagłowić. 

8. Ankiety

Lubię wiedzieć, co o mojej pracy sądzą klienci. Dlatego po skończonej realizacji zawsze staram się dowiedzieć jakie mają przemyślenia na temat naszej współpracy. Dzięki temu dostaję bardzo wartościowy feedback, który pozwala mi się rozwijać lub w przyszłości uniknąć bolesnych błędów. Nadążanie za trendami, oczekiwaniami klientów, wyciąganie wniosków z porażek, słuchanie co inni do Ciebie mówią- to 50% sukcesu Twojej firmy. Ankieta bardzo w tym pomaga. Można ją stworzyć samodzielnie w Wordzie czy Excelu, lub skorzystać z internetowego narzędzia, np. SurveyMonkey 

9. Praca z Pomodoro

Praca w trybie Pomodoro to dla mnie nowość. Ale przy łączeniu wielu obowiązków, prowadzeniu firmy, zajmowaniu się odkrywającym świat dwulatkiem, pisaniu bloga i częstych wyjazdach, musiałam jednak zmotywować się do efektywnej pracy. Każdy kto pracuje w domu zna uroki home office i wie jak wiele pokus czeka we własnych czterech kątach. Chociażby wygodna i miękka kanapa :) Aby nie tracić czasu na przeglądaniu ploteczek i facebooka postanowiłam wypróbować technikę Pomodoro. Jej nazwa wzięła się od plastikowego kuchennego czasomierza, który znają i pamiętają wszystkie roczniki lat 80-tych. Technika ta zakłada wykonywanie jakiegoś zadania (opłacania rachunków, odpisywania na maili, projektowania, pisania artykułu, oddzwaniania na telefony) w przeciągu 25 minut bez odrywania się od tej czynności. Po upływie tego czasu należy nam się 5 minutowa przerwa (na sprawdzenie FB, zaparzenie kawy, wyciągnięcie się na łóżku) i powrót do kolejnych 25 minut intensywnej pracy. Po czterech takich cyklach obowiązuje dłuższa 10-20 minutowa przerwa (na zjedzenie, wstawienie prania, pogaduchy z przyjaciółką, kupno nowych szpilek przez internet). Jeśli coś trwa krócej niż jedno Pomodoro- rozpoczynamy kolejne zadanie, tak aby wykorzystać 25 minut w 100% bez rozpraszania się i rozleniwiania. Dobrym sposobem na kontrolowanie tego czasu jest prosta aplikacja Tomato Timer, która będzie dawać znać kiedy upłynie przewidziany czas. To dobry bacik na leniuszków. A jak coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie.

10. Kawa

Last but not least- KAWA. Dobra, aromatyczna, gorąca, słodka i ze spienionym mlekiem. To mój ideał. Bez niej jakakolwiek praca byłaby niemożliwa, więc nie może jej zabraknąć w waszym biurze. A w dni, podczas których oszukuję się, że zacznę się zdrowo odżywiać, przerzucam się na parzoną pokrzywę i zieloną herbatę. Na szczęście nigdy nie trwa to wystarczająco długo :)

Narzędzia, które pomagają w pracy architekta to absolutne must have młodego przedsiębiorcy. Czego jeszcze używacie prowadząc swoje małe i duże biznesy? Dajcie koniecznie znać! A w następnym odcinku porozmawiamy o pieniądzach, których potrzebujecie, aby otworzyć swoją pracownię projektowania wnętrz. Ciekawi? :)

You may also like

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Jestem chyba jedynym architektem w galaktyce, który nie pije kawy i nie nosi się tylko na czarno :D Kawa ani mnie nie pobudza ani mi nie smakuje. Do propozycji programów wrzuciłabym jeszcze sketchupa i draftsighta do kreślenia (dla nie-wnętrzarskich architektów to bardzo dobre DARMOWE ;) narzędzia na start).

    • Ja długo również nie mogłam przekonać się do kawy, bo kompletnie na mnie nie działała. Ale własna działalność wydłużyła moje godziny pracy, szczególnie w pierwszych tygodniach :)
      Dzięki za rekomendację programów! :)

      • Ojciec mi cały czas powtarza, że w końcu “dojrzeję” do czerwonego, wytrawnego wina i dobrej kawy. Ale jeszcze nie teraz ;)

  • Ja również z tych niepijących kawy ;)
    Odnośnie darmowych programów także polecam draftsighta- jest całkowitym bardzo wygodnym klonem cada. Wystawiając faktury korzystam z Fakturownii (ceny mają niewielkie, a na sam początek do spróbowania wystarcza również ich darmowy pakiet mikro, w którym można wystawiać 3 faktury na miesiąc za darmo). Do mierzenia czasu pracy używam Toggle :)

    Sukcesów i wspaniałych realizacji życzę! :)

  • Bardzo lubię, kiedy osoby posiadające pewną “tajemną” wiedzę dzielą się tym bez myślenia o zyskach, pieniądzach i nie wiem, czym jeszcze. To bardzo budujące – ta wiedza, że ludzie potrafią sobie jeszcze pomagać :-)
    Pozdrawiam, Ania z D.

    • A mnie z kolei bardzo dziwi jak duże, dobrze prosperujące firmy, które mają swoją markę i renomę ukrywają podstawowe informację na swój temat. Tak jakby ta “tajemnica handlowa” miała ich ustrzec przez konkurencją w postaci jednoosobowych firm czy zaczynających pracę studentów. Bo większa konkurencja i tak znajdzie swój sposób, aby wybadać rynek.
      P.S. Tak przy okazji- Kochani koledzy z branży, nie musicie podszywać się pod fikcyjnych klientów. Wystarczy mnie zapytać wprost jakie mam stawki. To naprawdę czuć na kilometr! :)