Piknik Architekta- pierwsze spotkanie networkingowe dla architektów!

Piknik Architekta- pierwsze spotkanie networkingowe dla architektów!

 

o luksusie

Muszę przyznać, że żyje mi się luksusowo. Ja się wręcz w tym luksusie pławię nieskrępowanie i bez wyrzutów sumienia. A na dodatek nie na wszystko ciężko zapracowałam, niektóre luksusy same wręcz do mnie przyszły nieproszone, ale jakże uwielbiane. Dobrze mi z tym, że codziennie powiększam swe bogactwo, a każdy zainwestowany kapitał, zwraca się aż z naddatkiem. A już za kilka dni moje poczucie luksusu sięgnie zenitu, a to wszystko za sprawą… przypadku.

Ale zanim o tym, odsyłam was najpierw do tekstu Heleny Raczyńskiej-Pachut, w którym autorka opisała co dla niej kryje się pod pojęciem luksusu osobistego oraz zachęciła do własnej interpretacji. Przyznam, że bardzo spodobał mi się jej punkt widzenia i był początkiem do rozmyślań na ten temat. Helena stawia na jakość i sztukę i nie sposób odmówić jej racji. W dobie trendu czytania etykiet, ograniczania plastiku, odnawiania starych mebli i ruchu „zero waste”, do którego tak chętnie dołączają kolejne osoby oraz coraz większej wrażliwości na otaczającą nas przestrzeń, stawianie na jakość a nie na ilość świetnie wpisuje się w moje pojęcie luksusu. Bo czy luksus musi być zawsze związany z pieniędzmi? Czy pod tym pojęciem kryją się jedynie drogie, ociekające złotem przedmioty? A może to te codzienne, dostępne rzeczy mogą stać się synonimem tego słowa?

Dla każdego może oznaczać to coś innego, ale dla mnie luksusem jest to, że od kilku lat moja wewnętrzna waga przymusu przechyla się z pozycji „muszę” na „mogę”. Luksusowym dla mnie jest fakt, że coraz mniej otacza mnie życiu sytuacji, konieczności, osób i obowiązków, które przeszkadzają i gniotą jak kamień w bucie, a coraz częściej uświadamiam sobie, że to co mam i gdzie jestem to fajne miejsce, w którym z przyjemnością żyję. Luksusem jest dla mnie to, że jak się wkurzam na pracę to wiem za co i po co, a jak wstanę rano to wszystko bez problemu ogarnę. Luksusem jest to, że jak mam dość to wiem, że nie jestem sama a we dwójkę to jednak trochę łatwiej przeć do przodu. Luksusem jest dla mnie każdy wybuch buntu mojego syna, bo wiem, że właśnie wtedy dokonuje się w nim coś ważnego, rozwija się świetnie, jest zdrowym i mądrym dzieckiem. Luksusem są dla mnie dobre, wartościowe relacje i ludzie, których poznaje, a którzy są dla mnie nieustającym źródłem inspiracji i podziwu dla woli tworzenia i niepohamowanego apetytu na życie. Co może być lepszego niż otaczanie się luksusem, który codziennie jest na wyciągnięcie ręki, za darmo i bez ograniczeń?

I dlatego już w najbliższy czwartek, 5 września, doświadczę kolejnej dawki luksusu, którym będzie możliwość poznania i spędzenia wyjątkowego czasu z ludźmi bez których ten blog by nie istniał. Już za kilka dni odbędzie się długo wyczekiwany i planowany przeze mnie przez ostatnie tygodnie Piknik Architekta. Napisałam na początku o przypadku, bo pomysł spotkania w gronie architektów pojawił się najpierw na grupie ARCHITEKT PRO. Temat zainicjowała Marta Czerkies znana projektantka wnętrz, a gdy okazało się, że chętnych jest więcej niż miejsca w jej przydomowym ogródku, pomyślałam że spróbuje znaleźć miejsce, w którym bez problemu będziemy mogli się wszyscy spotkać. Później miała miejsce kolejna, przypadkowa rozmowa tym razem z Agnieszką Polkowską ze Studia Prostych Form o tym jak wesprzeć architektów w ich codziennej pracy i tak od słowa do słowa zrodziła się idea Pikniku :)

o idei

Kiedy dokładnie cztery lata temu światło dzienne ujrzał ten blog, a trzy lata później powstała grupa ARCHITEKT PRO wiedziałam, że moim nadrzędnym celem każdego z wpisów, aktywności i przekazów będzie chęć dzielenia się wiedzą. Nie wiedzą absolutną, bo takiej nie posiadam i wciąż sama się uczę, ale taką, którą wielu z czytelników uznało za przydatną i pomocną. Ba! Wiem też o przypadkach osób, które zmotywowane wpisami  na Prostym Planie porzuciły swoje dotychczasowe zajęcie i zaczęły z dużym powodzeniem projektować wnętrza. To uznaje za największy sukces mojej działalności. I mimo, że nie raz spotykam się z pytaniem czy nie „hoduje swojej własnej konkurencji” to wciąż zadziwia mnie krótkowzroczność tych obaw. Według statystyk GUS i systemu REGON w Polsce działa blisko 16,5 tysiąca firm zarejestrowanych pod numerem PKD 74.10.Z. Jest to numer przedmiotu działalności gospodarczej, pod którym rejestrują się osoby zajmujące się projektowaniem wnętrz. Dużym uproszczeniem byłoby stwierdzenie, że w Polsce funkcjonuje 16,5 tysiąca projektantów wnętrz, bo istnieją jeszcze inne formy prowadzenia takich pracowni jak spółki czy praca na umowę o dzieło, a niektóre spośród tych firm zatrudniają więcej niż 5 pracowników. Dokładna ilość projektantów wnętrz jest trudna do oszacowania, ale z dużym prawdopodobieństwem mówimy tu o kilkudziesięciu tysiącach osób. To spora grupa profesjonalistów, która codzienne łączy w sobie wiele kompetencji i umiejętności oraz bierze udział w tworzeniu najważniejszych miejsc do życia dla swoich klientów. W dobie wielu niepotrzebnych podziałów, niepohamowanego wyrażania swojej opinii, która często nosi znamiona hejtu, braku integralności i próbie klasyfikacji w branży, wierzę że to czego potrzebujemy to wzajemne wsparcie, złączenie i integracja. Wierzę w ludzi, którzy nie widzą w drugiej osobie zagrożenia, a szansę na wzajemną naukę i rozwój. Jestem przekonana, że żadne szkoły, kursy czy nauki nie dają tyle co codzienny kontakt z drugim profesjonalistą, osobą która ma wiedzę i jest otwarta na dzielenie się nią. Nie mam wątpliwości, że to co mi przynosi największą radość to możliwość przebywania z osobami, którym się chcę dawać coś więcej od siebie i angażować w rozwój zawodu architekta wnętrz. I to właśnie dla tych osób, w podziękowaniu za ich twórczy udział w budowaniu naszej społeczności, powstała idea stworzenia Pikniku Architekta, który odbędzie się już 5 września 2019 roku w warszawskiej Fabryce Koronek przy ul. Burakowskiej 5/7. Będzie to wydarzenie, którym głównym celem jest nawiązania trwałych relacji biznesowych, poznanie osób, które do tej pory znamy jedynie on-line, spotkania się i spędzenia inspirującego czasu w otoczeniu zabytkowej architektury, dobrego jedzenia i wytrawnego wina. To możliwość wzięcia udziału w rozwijających i wzbogacających warsztatach, które już następnego dnia można wykorzystać w swojej pracy. To również szansa poznania wielu marek, za którymi stoją zaangażowani i pełni zapału ludzie. To miejsce dla każdego architekta, projektanta, designera niezależnie od jego stażu czy doświadczenia. To czas dla Was!

program pikniku architekta

www.piknikarchitekta.pl

 

o ludziach

Skoro mowa o ludziach i ich wsparciu to nie sposób nie wspomnieć o tych, którzy od samego początku z zapałem podeszli do wspólnej organizacji wydarzenia. Wydarzenia, które co trzeba nadmienić, zostało wymyślone zaledwie dwa miesiące wcześniej. Czasu było niewiele, spraw do ogarnięcia sporo, ale dobrej energii i szybki decyzji jeszcze więcej. Dziś, na ostatniej prostej mogę powiedzieć tylko jedno-  dziękuję! Dziękuję, bo to Wy na co dzień tworzycie marki, które rozumieją pracę architekta, wyzwania jakie przed nim stoją i jesteście całym sobą, aby go w tym procesie wesprzeć. Dziękuję, bo zareagowaliście na mój apel natychmiastowo, wkładając ogromne zaangażowanie i pozytywną energię w całe przedsięwzięcie. Dziękuję, bo wiem, że to co proponujecie architektom poparte jest waszym doświadczeniem, wiedzą, wrażliwością na jakość oraz odpowiedzialnością za wysoki standard waszych produktów i wsparcia. Dziękuję, bo podobnie jak ja, wierzycie w siłę osobistego kontaktu i trwałych, wartościowych relacji. 

 A oto ludzie, którzy podczas Pikniku Architekta reprezentować będą marki: 

o architektach

Kończąc ten wpis, chciałam wrócić do luksusu. Bo tak się składa, że wszystko co w moim życiu uznaję za luksusowe obraca się nie wokół pieniędzy i bogactwa, lecz wokół ludzi. A ostatnie cztery lata upłynęły mi na rozwoju tego bloga i silnej, zaangażowanej społeczności architektów i projektantów. Jestem dumna z ludzi, którzy do niej należą, bo nie raz udowodnili, że nie boją się przyznać do błędu, poprosić o pomoc, rozprawić się z tematem tabu. To wyraz ogromnej odwagi i zawodowej dojrzałości. Wiem, że dzięki takiej postawie przed ostatnich kilka lat zadziało się wiele dobrego na rynku projektowania wnętrz, a sama jakość usług znacznie się poprawiła. Korzystają na tym wszyscy: architekci, producenci, wykonawcy, a przede wszystkim klienci. Nasza świadomość odpowiedzialności za cudzy dom i pieniądze wzrasta, rynek produktów i materiałów wciąż się rozwija, stale podnosimy nasze kompetencje i zdobywamy nową wiedzę. Otwierają się nowe możliwości rozwoju, choć nierzadko ciężar obowiązków może boleśnie przygnieść. Piknik Architekta, mimo lekkiej, rekreacyjnej formy, ma za zadanie pokazać Wam, że w procesie projektowania nie jesteście zdani na siebie. Pomóc mogą przede wszystkim ludzie, którzy tak jak Ci zaangażowani w organizacje wydarzenia, na co dzień wspierają projektantów, udzielają porad czy pomagają rozwiązać techniczny problem w realizacji projektu. Z drugiej strony macie wsparcie ponad 2000 profesjonalistów tworzących grupę ARCHITEKT PRO, gdzie codziennie rozmawiamy na ważne, inspirujące a czasem trudne tematy.  Bo największym luksusem jesteście Wy sami!

A co dla Was jest największą wartością w życiu zawodowym i bez czego nie wyobrażacie sobie pracy jako architekt lub projektant wnętrz?


Więcej na temat Pikniku Architekta na www.piknikarchitekta.pl

 

Mogą Ci się spodobać:

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *